Archiwum kategorii 'news'

W obronę najmłodszych obywateli Państwa Polskiego!

Teletubbies – ta bajka wywołuje krzyk euforii wśród dzieciaków. Ma całą masę plusów. Uczy, wychowuje, pokazuje małym odkrywcom świat, lecz od niedawna podobno można doszukać się w niej zapędów gejowskich. Nasza kochana “Babcia Polka” (termin “Matka Polka” zarezerwowany jest dla Anety Krawczyk) Ewa Sowińska w ostatnich dniach przedstawiła nam dobry przykład “nieskończoności”, a najlepszym przykładem “nieskończoności” jest ludzka głupota. Pani Rzecznik Praw Dziecka jest przypisywane niebywałe odkrycie. Mianowicie, Sowińska, niczym Sherlock Holmes wytropiła bruda w popularnej bajce dla dzieci. Uważa ona, iż jeden z ulubieńców naszych pociech, niejaki Tinky Winky, jest gejem… Sokole oko Babci dostrzegło, w jednym z odcinków, przedziwną sytuację. Podejrzany o homoseksualizm Tinky Winky nosił na ramieniu torebkę. O Jezusie Nazarejski! Skandal! Wygońmy homo do Afryki! Tylko celibat i taca nas może zbawić! Nie daj Bóg, żeby tylko Piotrusiowi, Antosiowi i Miśkowi do głowy nie przyszło włożyć mamine pantofle, chwycić torebke i śmigać wokół garażu. Co sąsiedzi na to powiedzą? Dziwię się tylko, że na celowniku Babci Polki są tylko Teletubisie… A co ze Żwirkiem i Muchomorkiem? Przecież Antoś i Misiek mogą po obejrzeniu tej kreskówki pójść spać razem pod jeden namiot! A co ze Smerfami? Tam to sie dzieje dopiero Sodoma i Gomora. Jedna Smerfetka na całą wioskę żądnych seksu smerfów… przepraszam, nie całą – pozostaje nam jeszcze Laluś. Jakież to nieetyczne! Idąc dalej – Wilk i Zając – tutaj mamy ewidentną zoofilię, niby po co wilk całe życie goni zająca? Wilk doskonale wie, że zające, króliczki i inne skaczące są dobre w “te klocki” i sam chciałby zaznać rozkoszy przy bacznej obserwacji mistrza. Wymieniać jeszcze? A proszę… Sąsiedzi – kropla w kroplę Brokeback Mountain. Reksio – przyjaciel wszystkich. Tu zaaportuje, tam sie przytuli, a tu poliże. Ja już nie chce myśleć czego Sowińska mogłaby doszukać się w filmie “O dwóch takich co ukradli księżyc”. Wydaje mi się, że jedyną porządną bajką jest stara, nieobecna już kreskówka Jacuś i Agatka. On hetero, ona też hetero i po problemie. Za symbol rodziny można przyjąć również familię Rumcajsa. Żonę zbójnik miał, syna też. Miejmy nadzieję, że nie spał z nim razem w nocy. W brew pozorom w każdej kreskówce, w każdej książeczce, w każdym kwiatku i w każdej kromce chleba można doszukać się odrobiny zboczenia źle wpływającego na rozwój dzieci.
Takie pytanie nasuwa mi się na myśl: Czy wszechobecny krzyż z figurką nieżywego Jezusa ociekającego krwią dobrze wpływa na rozwój dzieci?
Nie wiem skąd u prawicowców takie pomysły się rodzą? Ciekawi mnie czy PISowcy, LPRowcy i inne owce mają jakieś problemy ze swoją seksualnością? Czy każdy prawicowiec musi tyle gadać o seksie? Może poprostu nikt ich nie zaspokaja, bo prawicowi mężowie mają stulejkę co wpływa na niezbyt miłe doświadczenia seksualne z prawicowymi żonami. Mam nadzieję, że parę wizyt u seksuologa rozwiązałoby ten problem. Pozostaje teraz tylko kwestia namówienia “polityków z prawego łoża” do skorzystania z tej opcji leczenia.
null